Czy u Was też dziś prószy?
Mój kot, w ciągu kilku sekund od opadnięcia pierwszego płatka na parapet, stał się
Najbardziej Zajętym Kotem W Zachodniopomorskim
Jeśli Nie W Polsce
Europie
Na Całej Kuli Ziemskiej...
Przyglądanie się powolnie spadającym puchatym płatkom jest największą pasją Tygrysiarza.
Tuż obok drutów, śrubek i sztućców.
No więc pada śnieg,
a ja przechodzę do spraw wagi blogowej:-)
Przepraszam serdecznie za opóźnienie w komunikacie wymiankowym
Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja.
Miałam nadpsuty internet i łączyłam się na chwil kilka czasem, a i to z bólami.
Komunikat końcowy
Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja
Anno Domini 2014
1. Mam nadzieję, że wszystkie Wymiankowiczki są bardzo zadowolone... Bardzo mi na tym zależało:-)
Jeśli któraś z Pań odczuwa niesmak / niechęć / złość / zrezygnowanie / rozpacz (wybrane zakreślić)
to jest mi bardzo bardzo bardzo przykro
i
bardzo proszę by zwróciła się do mnie z reklamacją. Coś się zaradzi:-) Serio serio!
2. Wśród Wymiankowiczek, które do dziś / teraz przysłały mi informację o wysłaniu swej paczki,
zgodnie z warunkami wymianki,
dokonano losowania (ręką mojej Mamy)
i padło na
Go się z Szału nie ma,
co, nie ukrywam, bardzo cieszy Mikołaja, a mnie to już w ogóle:-)
Lubię dobre zbiegi okoliczności:-)
Jako pomocnik Świętego proszę Cię Go siu o przysłanie Twojego wymiankowego listu do Mikołaja
na mój adres mailowy (edyta.strzeszewska@wp.pl).
Mikołaj postara się bardzo spełnić Twe marzenia i sprawić maksimum przyjemności:-))))
3. W imieniu Mikołaja i swoim serdecznie dziękuję Wymiankowiczkom za udział w wymiance.
Mikołaj, jako i ja, mamy nadzieję, że bycie pomocnikiem Mikołaja sprawiło Wam wielką radość.
A bycie Odbiorczynią paczki mikołajowej dało Wam moc małych - wielkich przyjemności.
Liczymy obydwoje, że zawołanie "do zobaczenia za rok" spotka się z Waszym przychylnym odzewem:-)
A teraz
Komunikat końcowy
Loteryjki Na Zimne Końcówki
w której wygraną stanowi osowiały kubek w komplecie z dwiema parami nieco głupich skarpetek.
Losowania dokonała także ręka mojej Mamy
i tak
powyżej opisany zestaw trafia do
szeptów serca,
którym gratuluję serdecznie!
i proszę o adres do wysyłki zestawu, aby jak najszybciej zaczął grzać końcówki:-)
(edyta.strzeszewska@wp.pl)
Na pocieszenie (bo przecież kubek był tylko jeden...) napiszę, że
na następną loteryjkę czeka już kolejny kubek...
Tym razem nie animalistyczny kubek, a kubek dla wielbicieli czekolady!! Mniam...
A teraz nastąpi część wpisu dla cierpliwych, zainteresowanych, lubiących długie wpisy,
lubiących ładne obrazki, lubiących wymianki, lubiących małe przyjemności.
Każdy z powodów będzie dobry.
W strzępkowo - okruchowej Wymiance Pod Patronatem Świętego Mikołaja pisząca niniejsze słowa otrzymała paczkę od
Sonrisaart - Eli. Pięknie zapakowaną, zacną paczuchę...
... w której i książka, i przepiśnik, i podkładki pod kubki z dalekich stron, i papierów moc, bombki na taśmie washi, dłuuuuugi naszyjnik, świeca w kolorze mocno bordo, zakręcone różyczki...
Jako pomocnik Świętego, Ela spisała się na 6.
Z plusem!
A mój domowy Mikołaj przygotował dla swojej Odbiorczyni - Misi Patysi - taki oto zestaw...
Mam nadzieję, że Misia Patysia wyzbierała z niego dużą szczyptę małych przyjemności:-)
Wymianek nigdy dość!, jak wiadomo (choć czasem rzeczywiście należy przystopować:-)), więc równolegle z moją wymianką, wzięłam udział w pysznej Wymiance u
Boei - W latarni morskiej. W wymiance tej królowały przede wszystkim świąteczne notesy - notesiki oraz zakładki. To, co tygrysy, a także przyjaciele i znajomi królika, lubią najbardziej.
I tak otrzymałam moc przyjemności od
Inki z Klonowej, a dokładnie był to...
... notesik świąteczny z bombką z krajobrazem, zakładka w przytulnych brązach, notesik karteczek samoprzylepnych, szczodra garść przydasiów z pięknym jelonkiem i szopką oraz ekologiczna w duchu kartka świąteczna. I oczywiście słodkie "conieco":-) Było ciepło, słodko, z duszą. Jednym słowem zacnie:-)
I jak zawsze czułam obawy, czy ucieszy, czy się spodoba, czy da zamierzoną radość...
Zaaplikowałam Wam moc podsumowań, prawda?
Pora wypocząć, może na śniegu? Choć to co padało, dalej pada, ale temperatura plus deszcz dają wynik końcowy pod nazwą "plucha". Nawet Tygrysowicz się znużyła i śpi na samym czubku stosu z poduszek. I nic to, że śnieżek prószy...
Hi hi! Właśnie dojrzałam na zdjęciu powyżej, że do jednej z gwiazdek przyelektryzował się foliowy kwadracik od kosteczki dystansowej. Człowiek to jednak ślepy bywa. Ot, starość:-)
I...
I po wymiance...
Po loteryjce...
Pozostaje tylko powiedzieć...
HO HO HO!
Edyta z Kubkiem Kawy