"... kierujemy się na ogół tą maksymką, moc radości wzmacniać smutku odrobinką..." Jeremi Przybora
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozdaję pyszoty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rozdaję pyszoty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Kobieto Pracująca Miasta i/lub Wsi!


Oto przed Tobą wyniki losowania 
Loteryjki Dla Kobiet Pracujących Miast i Wsi!

Nie będę pisać, że jest mi przykro, że może być tylko jedna zdobywczyni kubka i całej reszty
bo to OCZYWISTE, że jest mi przykro. Naprawdę. 

Nie będę pisać, że bardzo, bardzo dziękuję za solidną porcję przednich cytatów 
(choć też przyznam, że ze dwa - trzy tak do końca do mnie docierają:-)
ale może jeszcze się do nich przekonam:-))
bo to OCZYWISTE, że bardzo, bardzo dziękuję za owe cytaty!

Nie będę pisać, że przeogromnie ciepło dziękuję tym z Was, które zechciałyście przy okazji
zasilić konto Fundacji "Dom Tymianka"
zapełniając miskę czworonożnego staruszka
bo to bardzo bardzo OCZYWISTE!, że ogromnie ciepło dziękuję!
Ogromnie ciepło!!!!!


Losowanie zakończyło się przed chwilą
a przebiegało w atmosferze podniosłej
choć w biegu 
pomiędzy przeróżnymi zajęciami
w końcu to 
1 Maja!


Po krótkim i fachowym podrzucaniu i przerzucaniu losów
wyłowić dał się ten oto los:


Gratuluję serdecznie!!!
Mam nadzieję, że zestaw kubkowo - magnesowo - i tak dalej 
będzie Ci doskonale służył, a i cieszył.
Proszę o Twój adres na mail:
edyta.strzeszewska@wp.pl


Jeszcze raz dziękuję każdej z Pań za myśli - cytaty.
Bardzo dziękuję.


A już niebawem kolejny zestaw, z kubkiem w roli głównej,
do wygrania:-)


Życzę spokojnej i pozytywnie zakręconej majówki!
Edyta z Kubkiem Kawy








środa, 1 kwietnia 2015

Loteryjka Dla Kobiet Pracujących Miast i Wsi

Obywatelki! 

Mieszkanki Miast i Wsi!

Matki! Siostry! Żony! Córki! 

Zapraszam do



W skład Zestawu Dla Kobiet Pracujących Miast i Wsi wchodzą:

1. kubek 300 mililitrowy o kształcie proweniencji "barowomlecznej" 
epoki przodowniczek i przodowników pracy



2. magnes kobiet wyemancypowanych i
 czynnie walczących o równouprawnienie płci na niwie prywatnej i zawodowej




3. trzy przednie czytadła świetnie napisane i wciągające, do śmiechu i do płaczu
nieco użytkowane i poszudrane, ale wszak nie okładka stanowi o atrakcyjności książki,
a Kobieta Pracująca czy to z miasta, czy ze wsi, lubi czytać, poznawać, wiedzieć
zwłaszcza o świecie zgniłego imperializmu i konsumpcji




4. coś pachnącego, bowiem Kobieta Pracująca Miast i Wsi lubi być powabna, świeża i kusząca  



5. zeszyt gładki 96 kartkowy 
dla zapisywania wytycznych z zebrań kolektywu pracowniczego
oprawiony przez niżej podpisaną 



By wziąć udział w losowaniu Zestawu Dla Kobiet Pracujących Miast i Wsi należy:
- poinformować o chęci jego przygarnięcia poniżej w komentarzu
- koniecznie podzielić się ze mną swoim ulubionym cytatem, bo bardzo je lubię i już

Zapisy do 31 kwietnia.

Losowanie, jak przystało na Loteryjkę Dla Kobiet Pracujących Miast i Wsi, 1 maja o 13.00. 


Życzę Obywatelkom powodzenia w losowaniu
oraz satysfakcji w życiu osobistym 
i na niwie zawodowej!

Edyta z Kubkiem Kawy


BARDZO WAŻNE  p.s.
a jeśli możecie / chcecie to
przy okazji bardzo ciepło proszę:-)))))
proszę w imieniu Waszych ulubieńców domowych
psów, kotów, chomików, świnek, a może i myszek? królików?
o wpłacenie 
choć kilkunastu złotych  
na konto 
Fundacji Domu Tymianka
która to maleńka fundacja
ma wielkie serce i wykonuje ogrom pracy
dla swoich czworonożnych podopiecznych:-) 
Tu można zajrzeć do Domu Tymianka 
gdzie psy i koty
mają nareszcie szansę na szczęśliwe i bezpieczne dni i noce.

Potrzeby fundacji przeogromne
środki ciągle niewystarczające
a podopiecznych przybywa - zaniedbanych, zagłodzonych i pobitych psów niestety nie ubywa.

A tu numer konta Fundacji
52 1090 1694 0000 0001 1684 9209
Fundacja "Dom Tymianka"
Kołaki - Kwasy 8
06-405 Opinogóra Górna

Będę się cieszyć najogromniej jak tylko można
gdy oddacie szczyptę swojego serca
dla Wzruszaczy z Domu Tymianka:-)

niedziela, 1 marca 2015

... and the zestaw warzywożercy goes to...


a najpierw powiem, że żałuję
 iż mam tylko jeden zestaw warzywożercy w puli wygranych

Się Panie/Panowie częstują:-)

takie życie

bardzo bardzo dziękuję tym z Was, którzy nie mieli obaw
przed pożegnaniem się z garścią złotówek we własnej kieszeni
i przekazali ich kilkanaście dla Fundacji "Dom Tymianka"
baaaaardzo dziękuję!

i oto losowanie
które przebiegło bez zakłóceń
w godzinach bardzowczesnoporannych


and the zestaw warzywożercy goes to


gratulacyje wielkie!!!

Barbaro, proszę o kontakt, czyli o Twój adres: edyta.strzeszewska@wp.pl

bardzo przepraszam tych, którzy nie mieli szczęścia w losowaniu

może następnym razem:-)

czyli niebawem:-)


życzę pięknego marca!!!
Edyta z Kubkiem Kawy



środa, 21 stycznia 2015

Loteryjka dla Warzywożerców!


Darogije Druzja
Gerlsy and boje
wełkam
und
zapraszam
ewriłan end zewsząd
:-)



W skład zestawu warzywożerczego wchodzą:

magnesssso z wiekopomną i niepodważalną maksymą !



notes 60 kartkowy na jakoweś słodkie zapiski 
wychałturzony przez Fabrykę Małych Przyjemności
czyli loteryjkodawcę



i...

werble!!!! fanfary!!!! fajerwerki!!!!

KUBEK 
z wielką prawdą!
 zaprawdę prawdą!! 
i tylko prawdą!!!



Kubek o pojemności coś ponad 350 mililitrów, długo trzyma ciepło, zaopatrzony w przyjemnie układające się w dłoni ucho, z wizerunkiem misia zapamiętale pochłaniającego warzywo o nazwie "czekolada". 


By stać się posiadaczem zestawu dla warzywożercy należy:

1. dać znać do 28 lutego w komentarzu poniżej o chęci stania się posiadaczem zestawu

2. zabanerkować u siebie loteryjkę
 (o ile jest się posiadaczem bloga, co zupełnie nie jest konieczne, by wziąć udział w loteryjce)

3. a ten warunek jest warunkiem opcjonalnym 
Wyłącznie wtedy, gdy będziecie mieli ochotę i kilka wolnych złotych. 
To dla Was warunek jak najbardziej opcjonalny, choć dla mnie rzecz ogromnie ważna:-) 

Jeśli możecie i chcecie
bardzo bardzo ciepło proszę
o wpłacenie 
szczęśliwych 13 złotych:-) 
na dobrą wróżbę na 2015 rok:-)
na konto 
Fundacji Domu Tymianka
która to maleńka fundacja
ma wielkie serce i wykonuje ogrom pracy
dla swoich czworonożnych podopiecznych:-) 
Tu można zajrzeć do Domu Tymianka 
gdzie Pan i Pani Domu Tymianka uwijają się, dwoją, troją i tak bez końca
KLIK
i gdzie psy i koty
mogą być nareszcie szczęśliwe
i nareszcie bezpieczne.

A tu numer konta Fundacji
52 1090 1694 0000 0001 1684 9209
Fundacja "Dom Tymianka"
Kołaki - Kwasy 8
06-405 Opinogóra Górna

Będę się cieszyć najogromniej jak tylko można
gdy oddacie szczyptę swojego serca
dla Wzruszaczy z Domu Tymianka:-)

I jeszcze raz
zapraszam do udziału w
Loteryjce dla Warzywożerców
i życzę
p  o  w  o  d  z  e  n i  a  !!
a ja już się cieszę na losowanie i wysyłanie paczki:-)))))))

Pozdrawiając
życzę dobrego dnia
 lub magicznego wieczoru
lub bajkowych snów:-)

Edyta z Kubkiem Kawy


wtorek, 20 stycznia 2015

Miś o Bardzo Małym Rozumku







"Puchatek z Prosiaczkiem w złocisty wieczór wracali zamyśleni do domu i przez dłuższy czas milczeli.

- Powiedz, Puchatku - rzekł wreszcie Prosiaczek - co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?

- Mówię: "Co też dziś będzie na śniadanie?" - odpowiedział Puchatek. - A co ty mówisz, Prosiaczku?

- Ja mówię: "Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego."

Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.

- To na jedno wychodzi - powiedział."




Dziś 
Dzień Kubusia Puchatka! 

Sto lat Puchatku:-)
Sto lat Mieszkańcy Stumilowego Lasu:-)


p.s. Zepsuła mi się lampka czytająca. To znaczy, gdy włączyłam lampkę wczoraj w nocy, żarówka zrobiła bardzo donośne PUUUUUUCH!!!!! Jakby powiedział Prosiaczek, pękłam żarówkę. Choć nie upadłam na nią brzuszkiem, a tylko zrobiłam pstryk! I owa żarówka nie dość, że nasmrodziła spalenizną, nie dość, że wystraszyła Tygryssę, nie dość, że wystraszyła Mamę (nie dotykaj, nie dotykaj!), nie dość, że spaliła gwincik w lampce, to wyrzuciła korek od gniazdek w domu! Ba! Ona wyrzuciła go nawet w piwnicy w Wielkiej Centrali Korków, Której Zasadniczo Boję Się Dotykać, Ale Nie Mam Wyjścia. 
W środku nocy udałam się na spacer do piwnicy w  piżamie w słoniki, grubych skarpetach w paski, pracowniczej, wymazanej farbkami bluzie od dresu i z mokrymi włosami. I oczywiście spotkałam sąsiada, co to mu przeszkadza czasem, gdy używam dziurkacza. Jako kobieta po chemioterapii i przeszczepie szpiku często lekce sobie ważę, jakie robię wrażenie na ludziach, bo wiem, że ubieranie się ma sprawiać przyjemność mi, a nie innym! A jednak jakoś tak... te słoniki... te przylizane wodą włosy... 
Ale wracając do meritum, to jest do zepsutej lampki. Przy czymś przecież trzeba czytać, prawda? Z drugiej strony sofy mam lampkęniedoczytaniaadomiłegonastroju czyli niezbyt jasną. Włączyłam, za ciemno by czytać. Zdjęłam fabryczny abażurek, żarówka, choć niby słaba, to razi okropnie. 
Zgodnie z zasadą "człowieku, zrób sobie sam" zrobiłam więc sobie Najszybszy Abażurek Świata. 
Dopóki nie skończę, wspaniale w duchu i stylu wiktoriańskim napisanej, książki (Nagroda Bookera 2013!!!) lub nie naprawi się czytająca lampka, moja lampka do czytania wygląda tak:


Jest nastrój? Według mnie, jest:-)

I jeszcze jedno post scriptum. 
Jutro zapraszam na loteryjkę! A dziś leciutko uchylam wieczko Baryłeczki Do Przechowywania Różnych Różności, w którym ukryta jest zawartość loteryjki... 



Ciepło, jesiennie, choć to zimę niby mamy, optymistycznie, z prosiaczkową ciekawością dnia
pozdrawiam:-))

Edyta z Kubkiem Kawy

środa, 10 grudnia 2014

Loteryjkowo - wymiankowo

Czy u Was też dziś prószy? 


Mój kot, w ciągu kilku sekund od opadnięcia pierwszego płatka na parapet, stał się 
Najbardziej Zajętym Kotem W Zachodniopomorskim
Jeśli Nie W Polsce
Europie
Na Całej Kuli Ziemskiej... 
Przyglądanie się powolnie spadającym puchatym płatkom jest największą pasją Tygrysiarza.
Tuż obok drutów, śrubek i sztućców. 

No więc pada śnieg,
a ja przechodzę do spraw wagi blogowej:-)

Przepraszam serdecznie za opóźnienie w komunikacie wymiankowym
Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja.
Miałam nadpsuty internet i łączyłam się na chwil kilka czasem, a i to z bólami.


Komunikat końcowy
Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja 
Anno Domini 2014

1. Mam nadzieję, że wszystkie Wymiankowiczki są bardzo zadowolone... Bardzo mi na tym zależało:-) 
Jeśli któraś z Pań odczuwa niesmak / niechęć / złość / zrezygnowanie / rozpacz (wybrane zakreślić) 
to jest mi bardzo bardzo bardzo przykro
 i 
bardzo proszę by zwróciła się do mnie z reklamacją. Coś się zaradzi:-) Serio serio!

2. Wśród Wymiankowiczek, które do dziś / teraz przysłały mi informację o wysłaniu swej paczki,
zgodnie z warunkami wymianki,
dokonano losowania (ręką mojej Mamy) 
i padło na 
Go się Szału nie ma,
co, nie ukrywam, bardzo cieszy Mikołaja, a mnie to już w ogóle:-)
Lubię dobre zbiegi okoliczności:-)

Jako pomocnik Świętego proszę Cię Go siu o przysłanie Twojego wymiankowego listu do Mikołaja 
na mój adres mailowy (edyta.strzeszewska@wp.pl).
Mikołaj postara się bardzo spełnić Twe marzenia i sprawić maksimum przyjemności:-)))) 

3. W imieniu Mikołaja i swoim serdecznie dziękuję Wymiankowiczkom za udział w wymiance. 
Mikołaj, jako i ja, mamy nadzieję, że bycie pomocnikiem Mikołaja sprawiło Wam wielką radość. 
A bycie Odbiorczynią paczki mikołajowej dało Wam moc małych - wielkich przyjemności. 
Liczymy obydwoje, że zawołanie "do zobaczenia za rok" spotka się z Waszym przychylnym odzewem:-)


A teraz

Komunikat końcowy 
Loteryjki Na Zimne Końcówki

w której wygraną stanowi osowiały kubek w komplecie z dwiema parami nieco głupich skarpetek.

Losowania dokonała także ręka mojej Mamy
i tak
powyżej opisany zestaw trafia do
szeptów serca,
którym gratuluję serdecznie!
 i proszę o adres do wysyłki zestawu, aby jak najszybciej zaczął grzać końcówki:-)
(edyta.strzeszewska@wp.pl)

Na pocieszenie (bo przecież kubek był tylko jeden...) napiszę, że 
na następną loteryjkę czeka już kolejny kubek... 
Tym razem nie animalistyczny kubek, a kubek dla wielbicieli czekolady!! Mniam...


 A teraz nastąpi część wpisu dla cierpliwych, zainteresowanych, lubiących długie wpisy, 
lubiących ładne obrazki, lubiących wymianki, lubiących małe przyjemności. 
Każdy z powodów będzie dobry. 

W strzępkowo - okruchowej Wymiance Pod Patronatem Świętego Mikołaja pisząca niniejsze słowa otrzymała paczkę od Sonrisaart - Eli. Pięknie zapakowaną, zacną paczuchę... 



... w której i książka, i przepiśnik, i podkładki pod kubki z dalekich stron, i papierów moc, bombki na taśmie washi, dłuuuuugi naszyjnik, świeca w kolorze mocno bordo, zakręcone różyczki...


Jako pomocnik Świętego, Ela spisała się na 6.
Z plusem! 

A mój domowy Mikołaj przygotował dla swojej Odbiorczyni - Misi Patysi - taki oto zestaw...


Mam nadzieję, że Misia Patysia wyzbierała z niego dużą szczyptę małych przyjemności:-)

Wymianek nigdy dość!, jak wiadomo (choć czasem rzeczywiście należy przystopować:-)), więc równolegle z moją wymianką, wzięłam udział w pysznej Wymiance u Boei - W latarni morskiej. W wymiance tej królowały przede wszystkim świąteczne notesy - notesiki oraz zakładki. To, co tygrysy, a także przyjaciele i znajomi królika, lubią najbardziej. 

I tak otrzymałam moc przyjemności od Inki z Klonowej, a dokładnie był to... 


... notesik świąteczny z bombką z krajobrazem, zakładka w przytulnych brązach, notesik karteczek samoprzylepnych, szczodra garść przydasiów z pięknym jelonkiem i szopką oraz ekologiczna w duchu kartka świąteczna. I oczywiście słodkie "conieco":-) Było ciepło, słodko, z duszą. Jednym słowem zacnie:-)

A taki pakiecik notesowo - zakładkowy - przydasiowy wyjechał ode mnie do mojej Odbiorczyni - Rudzi - Bianki ze Scrapdogowolowe.


I jak zawsze czułam obawy, czy ucieszy, czy się spodoba, czy da zamierzoną radość... 

Zaaplikowałam Wam moc podsumowań, prawda?
Pora wypocząć, może na śniegu? Choć to co padało, dalej pada, ale temperatura plus deszcz dają wynik końcowy pod nazwą "plucha". Nawet Tygrysowicz się znużyła i śpi na samym czubku stosu z poduszek. I nic to, że śnieżek prószy...


Hi hi! Właśnie dojrzałam na zdjęciu powyżej, że do jednej z gwiazdek przyelektryzował się foliowy kwadracik od kosteczki dystansowej. Człowiek to jednak ślepy bywa. Ot, starość:-) 

I...

I po wymiance... 
Po loteryjce...
Pozostaje tylko powiedzieć... 
HO HO HO!

Edyta z Kubkiem Kawy



wtorek, 25 listopada 2014

Loteryjka na Zimne Końcówki

Co przymraża, wymraża, przemraża i oczywiście odmraża! jesienią i zimą najbardziej?

No co? 


Każdą 

wszelką

końcówkę!


Nosy
 uszy
paluszki dolne
 paluszki górne
 a w wielki mróz także kolana. 

A niektórym to odmroziło nawet kiedyś... pupę:-)
ale to skutkiem jeżdżenia na tejże
z górki 
przez kilka godzin.
Błędy młodości:-)

Co jest najważniejszym zawołaniem medycznym? 
Prócz oczywiście primum non nocere (jeśli dobrze kojarzę).
Najważniejszym zawołaniem jest
lepiej zapobiegać niż leczyć! 

Zapobiegając więc wymrożeniem sobie przez Was 
tego i owego
zapraszam do udziału w 



Na skutek udziału w loteryjce stać się można posiadaczem 


bardzo przytulnego i pojemnego kubasa o sowim spojrzeniu
zaopatrzonego dodatkowo w łyżeczkę
oraz ocieplający kubraczek
(czego akurat osobiście nie lubię, ale niektórzy lubią:-))
kubasa idealnego na gorące napoje typu kakao lub kawa z pianką
albo biała herbata z malinami i mandarynką


a także


dwóch par nieco głupich skarpetek
bardzo ciepłych
z przemiłej wełny w czterech kolorach
  robionych ręcznie na drutach
 przez koleżankę mojej Mamy 
Panią Janeczkę - Mistrzynię Skarpetorękawiczkową!  
Skarpety ok. numeru 37 - 38, w porywach do 39.

Z takim zestawem rozgrzewającym
(post factum przemrożenia)
lub
zestawem prewencyjnym przemrożeniu
(strzeżonego... i tak dalej)
żadna jesień, żadna zima, żaden mróz, żadne chłodne żeberka kaloryferów
nie są straszne!


Aby wziąć udział w loteryjce należy:
- zabanerkować u siebie komunikat loteryjkowy
(jeśli jest się posiadaczem blogostwora)
- napisać w komentarzu o chęci zagarnięcia zestawu
- osoby bezblogowe jak najbardziej mogą wziąć udział w loteryjce. 

Termin zapisów
oraz
samego losowania
to początek grudnia
może w porywach do samych imienin Mikołaja
a może nawet nieco później...

Gdy skończy się czas zapisów do loteryjki
umieszczę informację o tym na samej górze niniejszego wpisu. 

A skąd taki bezterminowy czas zakończenia? :-)

Wszystko stąd, że 
dokładnie nie umiem tego określić
 albowiem 
Loteryjka na Zimne Końcówki 
jest nieco 
kompatybilna czasowo
 z przedświątecznym
 kartowo - dekoracyjno - prezentowym
straganem w Fundacji Domu Tymianka
KLIK
która to stragan rozpocznie się 
w najbliższym czasie
zupełnie na dniach
może w weekend
a najpóźniej w środę - 3 grudnia !!!!  

Jeśli lubicie moje kartki - zapraszam na półki straganu.
Jeśli nie lubicie moich kartek - zapraszam na półki straganu
po
piękną biżuterię, filiżanki, dekoracje świąteczne
i inne inności!!!! 


Fenomenem straganów Fundacji Domu Tymianka jest to, że 
KAŻDY WZBOGACA SIĘ NA STRAGANACH!!! 

Wzruszacze - czworonożni podopieczni Fundacji 
mają gwarancję na dni pełnej michy i opiekę weterynarza.

Opiekunowie Wzruszaczy
mają gwarancję zobaczenia szczęśliwych pysków - mordek podopiecznych.

Szczodrzy Ofiarodawcy Fantów
mają gwarancję ciepła na sercu
 (i tu nie są już potrzebne ani kubki z gorącą herbatą, ani ciepłe skarpety!) 
za piękny gest ofiarowania swoich
 rękodzielnicznych 
ale i 
nierękodzielniczych
przedmiotów wszelkiego rodzaju.

(Dla kontaktu w tej sprawie podaję mail:
fundacjadomtymianka@gmail.com)

Szczodrzy Licytujący i Kupujący Fanty
mają gwarancję ciepła na sercu
( i tu też nie są już potrzebne ani kubki z gorącym kakao czy szaliczki i narzutki)
za piękny gest sypnięcia złotówką do ubożuchnej kiesy Fundacji. 

Ostatnio usłyszałam w radiowej Trójce
 iż swego czasu 
słuchacze Edwarda Gierka, na jego zapytanie o pomoc
wcale nie odpowiedzieli
 gromko i radośnie 
"pomożemy!"

 Ja mam nadzieję, że Wy naprawdę na moje
POMOŻECIE?
odpowiecie
POMOŻEMY!!  


Pozdrawiam serdeczniaście:-)
Edyta z Kubkiem Kawy


ps. Dzięki ostatniemu straganowi w Domu Tymianka, przytulniasty Tamiś mógł beztrosko oddać się w ręce weterynarza i podreperować swoje starowinkowe, kulejące mocno zdrowie. Bez troski o zapłatę za ten właśnie zabieg. 


Czyż nie jest cieplej na sercu, że można pomóc by komuś było lepiej:-) 

i jeszcze raz ps. 
Ostatnio, Bardzo Sympatyczny Ktoś (i piszę to w sensie naprawdę pozytywnym, nie z kpiną w głosie), zapytał się mnie, czy nie boję się, że wyrobię w Was odruch bezwarunkowy... Bezwarunkowych mdłości, że ilekroć do mnie zaglądacie, tam zawsze prośba o pomoc dla Fundacji Domu Tymianka...
Jakoś się nie boję:-) Wierzę w ludzi i to nawet bardzo. Choć czasem ta wiara zawodzi i to mocno. A po drugie... kto nie ma ochoty, ten nie czyta, prawda? Po trzecie zaś, dla ważnych spraw nie ma zmiłuj:-)))) 



czwartek, 16 października 2014

Podaję dalej:-)

Po pierwsze, i bardzo ważne!, to zamieścić muszę ten oto komunikat organizacyjny, który dziś w nocy na karteluszku wsunął mi pod drzwi Święty Mikołaj, patrona naszej Wymianki mikołajkowej.

"Ho ho ho! 
Doszły mnie słuchy, że w tegorocznej wymiance, na którą mam czujne oko!, 
doszło do pewnych ograniczeń, wprowadzono pewne hamulce odnośnie przystąpienia do wymianki. 
No ho ho ho! No jak to! No co to! No czemu! Ho ho ho! 

A więc 
(w pradawnych czasach można było zaczynać zdanie od "więc", no więc zaczynam:-))
 odgórnie decyduję i niniejszym ogłaszam, iż 

do Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja może przystąpić każdy! 

Każdy HO! każdy HO! każdy HO!
Nieważny wiek! Nieważne nie / posiadanie bloga!

Sam KLIK do Wymianki należy uczynić na banerek na prawym marginesie Strzępków i Okruchów.

Pozdrawiam wszystkich Wymiankowiczów oraz wszystkich Tuczytaczy!

Niech żyją Święta!
Niech żyje 6 grudnia! 
Niech żyje kolor czerwony!
Niech żyją czekoladowe ciasteczka!

Wasz Święty Mikołaj"

A to Mikołaj! No tak się cieszę! Bo ja ostatnich kilka nocy spać nie mogłam... W dzień żadne jabłko, żadna gruszka, żadna zupa groszkowa nie smakowała... Tylko te wyrzuty sumienia... Co prawda, staruszkowi Świętemu zapomniało się, że to on - kierując się kilkoma głosami w ubiegłorocznej wymiance - wprowadził taką niecną zasadę, co do wieku i co do prowadzenia bloga, by móc wziąć udział w wymiance tegorocznej. No ale chciał dobrze. Chciał dobrze. A wyszło jak zawsze? :-))) 
Tak więc za sekundę naniosę poprawkę w treści zasad Wymianki Pod Patronatem Świętego Mikołaja i kto żyw, i ma ochotę na udział w wymiance, zapraszamy - Święty Mikołaj i ja:-)


A teraz inne przyjemne przyjemności:-)

Dwa dni temu dostałam taaaaaki piękny zestaw "podajdalejowy" od Joolii (KLIK). Otwieranie paczuchy, jak zawsze, było przemiłe. Rozszudrywanie niespodziankowych kopert to to, co tygrysy lubią najbardziej. Tygrysy lubią także robić i pakować prezenty, ale o tym później. 

W paczuszce był organizer w kolorach jesieni (ach ach!), który już z zawartością kilku długopisów i nożyczek stoi koło telefonu w przedpokoju. Eteryczny i romantyczny "podrasowany" pędzel wisi na regale z książkami. Wielka moc przydasiów czeka niecierpliwie na w pudełku na swój moment. Wśród scrapków były moje ulubione baloniki - serduszka:-)




A do całej mocy "podajdalejowej" prezentów od Joli dołączona była piękna romantyczna motylowa kartka.


Prawda, że przewspaniałe "podaj dalej"? :-)
Jolu, bardzo serrrrrrdecznie dziękuję za całą moc przyjemności:-)


I teraz to, co tygrysy lubią baaaaaardzo, a mianowicie moje "podaj dalej"
Osoby chętne do pociągnięcia zabawy w "podaj dalej" proszę o wpis w komentarzu poniżej. 
Dwie pierwsze otrzymają ode mnie paczuszkę - niespodziankę, 
a następnie każda z nich zobowiązana jest by ogłosić u siebie "podaj dalej" i obdarować dwie osoby.
Informacyjnie podam, iż z własnego "podaj dalej" należy wywiązać się w ciągu roku.
Choć ja na pewno uczynię to duuużo szybciej:-) 
Bardzo ciepło zapraszam do bycia przeze mnie obrezentowanym:-)


Tego samego dnia, gdy przyszła wielka koperta od Joli, dotarł także przemiły, na poły rozkosznie słodki, prezent od Avrei (KLIK). Czerwony - mój ulubiony! Wełniana biżuteria miała już swoją premierę, niemal w tym samym momencie gdy nastąpiło otwarcie koperty. Kredki!! Sam ich widok poprawia humor, a już użytkowanie! 


Agnieszko! Wyplątując się z metrów naszyjnika i wypuszczając kredki z rąk, baaaaardzo dziękuję za miłą i piękną niespodziankę!


I bardzo chcę się też pochwalić piękną kocią kartką od małej Marty z Poznania, wielkiej wielbicielki kotów. Z kolei ja jestem wielką wielbicielką martowych laurek! Choć sierściuszków oczywiście też.


Prawda, że grrrrrrrrrrrrrrrrrr... :-))) Nie ma to jednak, jak kartki spod łapek dziecięcych.


ps. z przeglądu zalegającej koło łóżka prasy



Życząc
wiele życia w życiu:-)
Edyta z Kubkiem Kawy

środa, 24 września 2014

Dzień na siódemkę!

Goleniów, 24 września 2014
godzina 14.20

PROTOKÓŁ 
Z PRZEBIEGU LOSOWANIA 
WYGRANEJ
w
LOTERYJCE 
PROMUJĄCEJ JESIEŃ


Organizatorami Loteryjki Promującej Jesień
(zwanej dalej: Loteryjką)

Kubek Kawy
oraz
Edyta.

Sponsorem Strategicznym
Loteryjki
jest
Wspaniała, Niepowtarzalna, Boska
 Liczba



Losowanie odbyło się dnia 24 września 2014 roku o godz. 14.07
w siedzibie
Organizatorów Loteryjki 
przy ulicy Akacjowej
trzecie okno od dołu
szóste od lewej.

Nad prawidłowością przebiegu losowania 
Loteryjki 
czuwała 
Wysoka Komisja Kontroli Gier i Zakładów Losowych
(zwana dalej: Komisją) 
w składzie:
Tygryssa Tygrysowicz de domo Sierściuch - sztuk 1
Cukinie i Kabaczki - sztuk 10



Sprawdzono homologację maszyny losującej oraz poprawność wykonania losów



zwolniono blokadę maszyny



maszyna kręciła losami 7 minut, 7 sekund i 7 setnych sekundy



i na koniec wyłapała los



z napisem 


Małgosia 
(gdyby napis na losie okazał się nie nazbyt czytelny dla czytającego niniejszy protokół).

Organizatorzy Loteryjki i jej Sponsor
serdecznie gratulują Małgosi 
i proszą o mail z adresem do wysyłki:-)

Organizatorzy Loteryjki i Sponsor
bardzo bardzo i bardzo dziękują wszystkim za udział w Loteryjce.

Organizatorzy i Sponsor Loteryjki 
niniejszym 
serdecznie przepraszają, że nie mogą 
obprezentować
wszystkich biorących udział w 
Loteryjce. 

Organizatorom i Sponsorowi Loteryjki jest naprawdę przykro, że 
mogą stać się pośrednikiem 
w tylko jednej 
małej radości
 tego wyjątkowego dnia. 



Załączniki: sztuk 1

Podpisano: 
Organizatorzy Loteryjki: 
Edyta - podpis nieczytelny
Kubek Kawy - okrągły, brązowawy, nieregularny odcisk

Sponsor Strategiczny Loteryjki:
Wspaniała, Niepowtarzalna, Boska Liczba Siedem - podpis o wyglądzie ukośnej kreski z daszkiem

Wysoka Komisja Kontroli Gier i Zakładów Losowych:
Tygryssa Tygrysowicz de domo Sierściuch - podpis bardzo czytelny
Cukinie i Kabaczki - szereg szlaczków i maziajów zielono - żółtych 


---------------------------------------------------------------------------------------

Załącznik nr 1

OŚWIADCZENIE 
POZAREGULAMINOWE 
ORGANIZATORA  LOTERYJKI
EDYTY
(nie Kubka Kawy)

A ja kończę dziś SIEDEM LAT !!!
Moje drugie SIÓDME urodziny:-) 
O godzinie 14.20 skończyłam!!! 


Niech żyją wszystkie siódemki świata! 

Niech żyją życiodajne chemioterapie!!

Niech żyje Klinika Hematologii w Szczecinie!!

Niech żyje Klinika Hematologii w Katowicach!!

Niech żyje życie!!! 

Niech żyją Dawcy!!!!!


Niech żyje mój Brat!!!!!!!

The Najdzielniejszy
Dawca Szpiku 
All Over The World :-)


Ze środka tak przyjemnego dnia
życzę Wam wieeeeeeelu małych przyjemności
(bo naprawdę warto czerpać z nich przyjemność:-))
i
wieeeeeeeeelu szczęśliwych zakończeń 
spraw 
na pozór 
nierozwiązywalnych
(a one zdarzają się częściej niż nam się wydaje:-))

Edyta z Kubkiem Kawy
lat 7 + 43 :-) 










sobota, 13 września 2014

Loteryjka Promująca Jesień

Jesienne przyjemności... mmmmm...

Brodzenie w szeleście suchych liści. Zapach mokrej psiej sierści. Zabawa w berka z wiecznie uciekającym na wietrze szalikiem. Szczelne owijanie się kocem w środku deszczowego wieczoru. Rozgrzewanie zmarzniętych, zmokniętych palców w głębokiej, ciepłej kieszeni swetra. Rozgadane klucze ptaków na niebie. Doroczna jesienna wyprawa na "Czarodziejską górę". Trzymanie parasolki we dwoje.  Spacery pod parasolem w pojedynkę. Wpasowywanie się w ulubiony dołek w fotelu. Parzenie języka gorącym kakao. Głośne kocie grrrrrrrrrrrrr w takt falowania ogona wystającego spod koca. Nocna rozpacz wiatru w nieszczelnych oknach. Ściąganie mokrego płaszcza po długim spacerze. Bimbanie palcami w ciepłych skarpetach w zwariowane paski. Książka gruba na osiemset stron z ulubioną zakładką z pocztówki walentynkowej z 92 roku pośrodku. I jeszcze wrzosy w wiklinowej donicy na balkonie. I jeszcze mgły wieczorne. I jeszcze mgły poranne. I jeszcze poczucie, że jutro stanie się coś dobrego. I jeszcze...  

Jakie są Wasze jesienne przyjemności? Nawet jeśli nie kochacie jesieni, nawet jeśli nie lubicie jesieni, to coś tam przecież da się przez te kilka miesięcy lubić. Prawda? 

Dziś, może niekoniecznie w typowo jesienną pogodę, bo w bardzo słoneczny dzień, ale przecież tak pachnący jesienią i ze słońcem w tak jesiennym odcieniu, zapraszam Was do udziału w loteryjce promującej jesień.



Chętnych do otrzymania Zestawu Bardzo Jesiennego, a więc dwóch książek przyjemnych, lekkich, acz niegłupich, pozytywnie nastrajających, przeganiających złe myśli, w komplecie z dwiema czekoladami (po jednej na każdą książkę:-)), dużym kubkiem gruszkowo - jabłkowych oraz białą herbatą do tego kubka i na przyczepkę z mgiełką lawendową do pościeli i koców (by złapać nastrój jesieni na całego), proszę o zapisywanie się w komentarzu poniżej.




Regulamin Loteryjki Promującej Jesień:
1. Termin zapisów Osób Chętnych do zdobycia Zestawu Bardzo Jesiennego - do momentu usłyszenia hejnału z Wieży Mariackiej w Krakowie 24 września AD 2014. 
2. Osoby Kochające Jesień oraz Osoby Lubiące Jesień zobowiązane są wskazać choć 3 powody / przyczyny / zjawiska / uczucia dla których których lubią jesień. 
A Wy, Którzy Nie Lubicie Jesieni, koniecznie musicie znaleźć w sobie choć jedno pozytywne uczucie względem jesieni i już. Nie ma lekko! 
3. Wyniki losowania Loteryjki Promującej Jesień rozsypane zostaną wśród strzępków i okruchów 24 września dokładnie o magicznej godzinie 14.20 :-)  

No i cóż... Kochajmy jesień!! Naprawdę warto! 

Właśnie sobie pomyślałam, że wykrzykniki jakoś nie pasują do jesieni. Poczułam nawet wewnętrzny opór przed przyciśnięciem klawisza z "!". Ale sama, jedna jedyna, pusta kropka byłaby po jesieni... właśnie pusta. A wielokropek z kolei nazbyt nostalgiczny... A nostalgię trzeba sobie zostawić w zapasie...  Na środek i na ostatnie dni jesieni... Hmmm... Chyba już dopadł mnie wirus jednostki chorobowej: jesienne ogłupienie...

No więc... Kochajmy jesień... Naprawdę warto...

Pozdrawiam ciepło i oczywiście jesiennie
Edyta z Kubkiem Kawy

piątek, 21 lutego 2014

Na początek zaproszenia a potem...

Jeszcze w ubiegłym roku - łoj, jak ten czas leci! - takie oto zaproszenia na chrzciny małego Mikołajka wychałturzyłam. 



Jako, że posiadałam jedynie jedną sztukę uroczego tekturowego konika, z którego zrobiłam inny użytek (o czym poniżej), więc potraktowałam go jak szablon i powycinałam koniki z papieru, całe w błękitach.

Dla owego Mikołajka wydziałałam także z tekturki - beermatu napis imienny, potraktowałam każdą literkę decoupagowo i taki oto efekt końcowy uzyskałam.




Do kompletu - aniołek na dobrą drogę przez świat.



Obszudrana doszczętnie (szudranie moja miłość!!) kartka gratulacyjno - życzeniowa dla Rodziców młodzieńca, ze zdobycznym wózeczkiem.



I jeszcze dla tegoż samego Mikołaja - albumik 25 na 25cm, na zdjęcia albo inne różne różności. I tu właśnie oryginalny tekturowy konik we własnej końskiej osobie.



Jak to ja, nie mogłam się oprzeć, i całość lekko postarzyłam, ale bez szudrania tym razem!

Przepraszam za jakość zdjęć, gdy je robiłam było tak strasznie deszczowo i pochmurnie (zupełnie jak w tej chwili) i nawet rozjaśnienie zdjęć nie daje zbyt wiele światła. Co prawda każda karta jest sztucznie nadgryziona zębem czasu, ale i tak nie była w oryginale tak ciemna, jak to opowiadają poniższe zdjęcia. 







To tyle mikołajowych opowieści.

A na koniec zapraszam do zabawy w "podaj dalej"! Kto chętny, zapraszam!
Sto tysięcy lat temu, czyli w ubiegłym roku... tak pod koniec roku... Wiem, wiem... Ale ze mnie nędzna norka. Oj, ogrrrrromnie nędzna! Prócz owego "podaj dalej" mam jeszcze inne zaległości... Wstyd... 

A więc... sto tysięcy lat temu, czyli pod koniec ubiegłego roku, dostałam - w ramach "podaj dalej" - piękny zestaw ocieplaczowo - świąteczno - kubkowy od Mru Mru, która zamieszkuje wraz ze swoim blogiem W Pokoju Na Poddaszu. Szaliko - zawijacz porwała od razu moja Mama, ech... 


Zwracam uwagę zwłaszcza na rzecz bliską memu sercu, a więc kubek na kawę przy bransoletce! No i jeszcze porcelankowe filiżanki - kolczyki na herbatę. Zapewniam Was, że w każdej filiżance leży apetyczny, maleniuni plasterek cytryny! A to ci zestaw!! Pyszota!



Takoż pod koniec ubiegłego roku otrzymałam też kolejne, tym razem łuckowe "podaj dalej", wyszperane i wydziałane spośród jej blogowych Gatek i Szmatek. Poduszeczka na igły właśnie w użytkowaniu, za chwilkę pokażę do czego. Arbuzowe papierki już poszły w świat na kartkach. A kolczyki w zieleni miały premierę w Wigilię, fioletowe jeszcze czekają na swój pierwszy występ. 




Kto chętny na moje "podaj dalej", zapraszam ciepło:-)
Pierwsze cztery osoby, które wyraźnie wyrażą taką chęć w komentarzu pod postem, obsypię garścią przydasi takich i owakich oraz czymś wychałturkowanym z wielkim zacięciem i dużym wkładem serca:-) 

Dla porządku przypomnę tylko, iż udział w "podaj dalej" zobowiązuje do ogłoszenia u siebie (po otrzymaniu swojej niespodzianki) własnego "podaj dalej" i obprezentowaniu dwóch osób. Z wysyłki "podaj dalej" należy się wywiązać w ciągu roku. 

A do czego służy mi poduszeczka na igły od Łucki? Trzymam w niej igły, gdy nie robię takich oto rzeczy... Na przykład takich oto rzeczy... czyli.... 

TRA TA!!!!!!!!

Pierwsza Kartka Wielkanocna A.D. 2014




I coś pozawielkanocnego, na Dzień Mamy może...


Ależ Was zanudziłam chyba... Zaobrazkowałam... Przepraszam:-)

Pozdrawiam serdecznie z pięknie deszczowego Goleniowa:-)
Edyta z Kubkiem Kawy