"... kierujemy się na ogół tą maksymką, moc radości wzmacniać smutku odrobinką..." Jeremi Przybora
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 kwietnia 2015

Niech się wielkanocni:-)


na tych kilkadziesiąt świątecznych godzin 
życzę Wam
dość egocentrycznie
tego, czego życzę sobie

słońca na twarzy
i
rozleniwienia

spokoju w środku
i
lenistwa

radości wśród rodziny
i
leniwienia się

i jeszcze 
możliwości do
nicnierobienia


pozdrawiam wielkanocnie i wiosennie
i
leniwie:-)

Edyta z Kubkiem Kawy


p.s. 
"To czego żałuję w życiu, to nie są błędy w ocenie sytuacji, tylko niedociągnięcia w uczuciach."
J. Winterson "Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?" 



niedziela, 15 marca 2015

Kartkowo / straganowo...

 ... czyli zdjęcia z placu boju chałturnika będą, ale będzie też zaproszenie na stragan najprzyjemniejszy z możliwych, bo stragan wypełniony po brzeżki wielkanocnymi pysznościami! Zakupy przedświąteczne to sama przyjemność.

Na tym straganie, o tu KLIKU KLIK!, można nabyć rzeczy takie, jak... ba! chyba łatwiej będzie powiedzieć, czego nie można tam nabyć! ale że środek nocy jest, że padam nieco na pysk chatłurniczy, to może każdy, kto ciekaw i spragnion przyjemności świątecznych dla siebie, sprezentowania czegoś na zajączka dla bliskich i znajomych (nomen omen!) królika, a i każdy wysyłający kartki pachnące mazurkiem, a przede wszystkim ten, komu marzy się wspomóc podopiecznych Fundacji "Domu Tymianka", gdzie ogromowi potrzeb czworonogów nie ma końca, a kolejny wielki psi pechowiec woła o ratunek dla siebie i niedługo stanie się mieszkańcem Domu Tymianka... Ale mi zdanie wychodzi nazbyt dłuuugie:-) W każdym razie każdego, kto choć przy jednym z powyższych stwierdzeń pomyślał sobie "to ja!", ciepło zapraszam na szybkie, i jakże przyjemne i pożyteczne!!! KLIKU KLIK!! na wielkanocny wypasiony stragan:-)

Na półkach straganu, jeśli to nikogo nie zniechęci... można także znaleźć chałturki niżej podpisanej, jak magnesy, kartki, zawieszki, wielkanocne stworzenia ze sklejki na piku, a także obrazki krzyżykowe w błękicie (z ramkami do samodzielnego wykończenia stosownie do własnych kolorystycznych pragnień) autorstwa mojej przeutalentowanej hafciarsko Mamy! A co! Ma się tą mamę, że jej! 

A tak sobie myślę... a jednak pokażę co na straganie znaleźć można:-) Na przykład...



















A to wszystko tylko NA PRZYKŁAD, bowiem moc wielka rzeczy na straganie już leży (biżuteria, foremki do ciastek, kartki, ozdoby świąteczne przeróżne...), a kolejne rzeczy, jak choćby książki, będą wykładane na półki sukcesywnie. Apetycznie się zapowiada:-)



A gdy już poprowadziłam Was do mnogości przyjemności, czas na małe przykrości czyli szybkie sprawozdanie z placu boju chatłurnika trzeciej klasy.

Osoby o słabych nerwach ostrzegam przed sporą ilością, w dodatku nie zawsze mocno ostrych, zdjęć z chałturzenia, za co z góry przepraszam. I w dodatku... nie wszystkie kartki do końca ten tego... zdaję sobie z tego sprawę i nie kryguję się bynajmniej:-) A wszak błądzenie, nawet kartkowe, jest rzeczą ludzką!

















Na szczęście na plac boju donoszone są, o ustalonych porach, ciepłe posiłki. Także suchy prowiant. A w miarę potrzeby podawane są także środki dopingujące w dawkach ostrożnie dozowanych... 




Pozdrawiam ciepło i nieco wiosennie już:-)
Edyta z Kubkiem Kawy

p.s.
 "Szczęście to po prostu dobre zdrowie i zła pamięć" :-)
Ernest Hemingway

środa, 4 marca 2015

Tak to jest juższszsz...

Mam świadków!
Mam świadków, że bez Milki nie mogę wystartować z kartkami. Po prostu NIC! Tylko niemoc chałturnicza na całego, ból, zniechęcenie! A jak już coś skleję i dotnę, to żal patrzeć... Ychhhhh...  Prostracja głęboka i z minuty na minutę bardziej czarna... Po trzech dnia bezsensownego przesuwania na kartkach zajęcy, sznureczków, tekturek poddałam się. Skoro malarz nie rusza do malowania pokoju, a tapeciarz do kładzenia tapety, bez piwa:-)... to ja MUSZĘ mieć Milkę i już! Sprawdzało się przez lata, więc trudno, trzeba hołdować świeckiej tradycji. Umyślny został wysłany po Milkę, nabył, przybył, nastąpiło otwarcie... trzy kostki i zadziałało jak u Pomysłowego Dobromira!! No naprawdę! Mam świadków!!!!! 

Tak to jest juższszsz
że bez Milki ani ruszszsz!

:-)
 



















I to by było na tyle:-))))
Uffff... pierwsze prototypy kartkowe za mną! 
Pewnie efekt byłby większy / lepszy, gdyby to była Milka jogurtowo - truskawkowa:-), 
ale i "łysa" Milka też daje radę.

Wynalazcy Milki mówię DZIĘKUJĘ!


Nie to bym uważała, że pod wpływem Milki powstały arcydzieła, 
ale że nareszcie ruszyłam z chałturką do przodu:-) 

Milkowo pozdrawiając oddalam się do dalszych chałtur
Edyta z Kubkiem Kawy

czwartek, 27 marca 2014

Licytację czas zacząć!

Zadanie na ubiegły weekend wykonane. Troszkę mi się, co prawda, przeciągnęło. Wiek już nie ten i człowiek powolniejszy... tu strzyka, tam chrupie...:-) 

Tak czy inaczej, zadanie wykonane, kartki wychałturzone, kobyłka u płota i tak dalej, i dziś zachęcam do wzięcia udziału w licytacji zbierającej fundusze na Fundację Dom Tymianka. Kto ma finansowe możliwości, a i duchowe zacięcie, do dzieła!!! Do licytacji! 

Co się dzieje w Domu Tymianka? Dzieje się wieeeeele dobrego dla każdego czworonoga. To takie niebo na ziemi dla Wzruszaczy (jak nazywa swoich podopiecznych Ori) po przejściach, którym dotąd działo się źle, głodnie, smutno. Zresztą, sami zajrzyjcie za drzwi  Domu Tymianka (KLIK).


A aukcja dla Wzruszaczy
w Domu Tymianka
pod cudnie częstochowsko zrymowaną nazwą

"Cuda wianki na Tymianki"

odbędzie się 28 - 29 marca

u Dzikiej Kury 
 w Pastelowym Kurniku

a dokładnie tu
GŁOŚNE KLIK!!!


Piękne i wielce przyjemne, a często i przydatne, przedmioty, wystawione są do licytacji. 

A są to torebki i torbiszcza, wykrawarki do ciastek, obrazki, jajka wielkiej urody, widoczki, 
kury szklane, kolczyki, obrazy na liściach!, kubki, notesy, poszewki
 i oczywiście 
mnogość innych 
cuda - wianków:-) 

A liczba ich jest wielka, bo aż ponad 160 pozycji do licytacji!! 

A i ceny przeróżne, a najniższą jaką udało mi się dojrzeć, jest 8 złotych!! 

Wzruszacze z Domu Tymianka liczą na Wasze zainteresowanie:-) i liczą też na odrobinę szczęścia:-)

A jak wygląda szczęście w Domu Tymianka?
Wygląda ono tak...





A jak wygląda mój mały, chałturkowy wkład w licytację? 
Wygląda on tak...
Nie żebym się chwaliła, tylko nęcę:-) 
Jeśli to może zanęcić... 

Całość prac kartkowych to 99,9% ręcznej pracy. No, może 99,01% :-) Nie wycięte i nie wyhaftowane, nie zdjełane fabrycznie są jedynie same karty jako takie, kurczaczki tekturowe (które są jednak pomalowane i wycieniowane by myself), małe koguty i zajączki w kratkę oraz małe serwetki. Cała reszta pure hand made, jak to się mówi w inastrannych językach:-) Począwszy od konika na biegunach, poprzez duże jajka,małe listeczki, uszy zajęcze, a skończywszy na ramkach. 

Cena wywoławcza każdego z poniższych kompletów - 35 złotych 

Pozycja na licytacji: nr 161

Kartki o wymiarach: 13,5 x 13,5 cm. Jedna z nich wykonana techniką haftu richelieu. Do kompletu oczywiście koperty. 
  

Pozycja na licytacji: nr 162. 

Kartki kwadratowe o wymiarach 13,5 x 13,5 cm, podłużna 21 x 10,5 cm. W komplecie koperty. 


Pozycja na licytacji: nr 163

Wymiary kart, jak wcześniej. W komplecie oczywiście koperty. 


Pozycja na licytacji: nr 164

Wymiary kart, jak wcześniej. Komplet zawiera koperty. Jedna z kartek, ta z siedzącym na krzesełku zajączkiem, pracowicie malującym jajka, wykonana haftem krzyżykowym i to przez moją ulubioną Mamę:-) 

Cena wywoławcza każdego kompletu, jak wcześniej już napisałam, to 35 złotych. 

Kto chętny na kartki, 
ale przede wszystkim na cuda - wianki
 z pożytkiem dla Tymiankowego Domu,
w te pędy! 
do 
Pastelowego Kurnika!!!  
KLIKU KLIK!!!!!

Ja z chęcią zaczaiłabym się, na przykład, na jeden z kubków,a może czajniczek - dzbanek z ząjaczkami. No i torby, moja miłość! I piękne anioły malowane na desce. A jest i boski miś w różowe paseczki. A i ucieszyła bardzo me oko poszewka na poduszkę, autorstwa samej Pani Domu Tymianka, Ori. Lniana poszewka, z błękitnymi filcowymi kółko-kwiatkami i guzikami prosto ze środka ubiegłego stulecia, ukryła się pod pozycją 165, jeśli dobrze pamiętam. Jest boska! 

Życzę pięknej wiosny! Już za sekundę kwiecień! A potem... Jeszcze tylko kilka miesięcy i JESIEŃ:-) 
Pozdrawiając, padam do nóżek!
Edyta z Kubkiem Kawy