"... kierujemy się na ogół tą maksymką, moc radości wzmacniać smutku odrobinką..." Jeremi Przybora

piątek, 5 kwietnia 2013

Obietnica słodkiego rozdawnictwa

Zawstydzona poczułam się trochę, gdy wczoraj i dziś tak sobie, trochę tu, trochę ówdzie, stanęłam w kolejce po słodycze u Pań Blogerek. Zawstydzona, bo tak łapczywie nazbierałam tych obietnic cukierkowych. Czy będę mieć szczęście, czy też nie, to już inna sprawa. To miesiąc moich urodzin, więc może ... A może szczęście debiutanta - czekającego na coś słodkiego zadziała ... To moje zupełne początki udziału w rozdawajkach. 

Ale, ale ... o tym zawstydzeniu ja tu przecież miałam. No więc, tak mniej więcej w połowie tego łapczywego dopisywania się do kolejek po cuksy - czyli wczoraj - poczułam, że coś jest nie tak. Nie tędy droga. Że ja przecież lubię - prócz dostawać:-) - także dawać prezenty! I to jak! Jej! Oj! Bardzo!
Na razie jeszcze, chwilowo, nic nie mam. Ale... ale... już od dzisiejszej nocy, tj. tej która za nami, zaczęłam robić COŚ! To COŚ robiłam już też wcześniej. Kilkanaście sztuk. Kilka osób obdarowałam. Troszkę sprzedałam. I odzew był pozytywny. Nawet, powiedziałabym, entuzjastyczny. Nie chwalę się, jedynie relacjonuję. No chyba, że tylko dla zamydlenia oczu chwalono ... Hmmm ... Ale ryzyk - fizyk!

A więc to COŚ będzie moim cuksem, cukierasem, rozdawajką, słodyczą ... moim Ulubionym Michałkiem ... za jakieś ... trzy tygodnie. No, może cztery. Tak dla bezpieczeństwa, że zdążę. Ale będzie. Serio, serio ...

A zaczyna się to COŚ oczywiście od kubka kawy ...


... w jednym z moich ulubionych kubków. Pamiątką po mojej fantastycznej Cioci Marysi. Jednej z Najlepszych Cioć Świata. I zaczyna się z pomocą ??? słynnej Wielbicielki Wełny oraz Drapania Szydełkiem Za Uchem. I zaczyna się od brązowej włóczki ...

Poczekacie ?

Pozdrawiam ciepło, już myślami sobotnio

Edyta z Kubkiem Kawy, acz właśnie z herbatą - melisa z gruszką

Dzień Marchewki

Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy ... że dziś Dzień Marchewki !!! Kto nie lubi niech odważy się podnieść rękę! Taka niepozorna istotka a pyszna i samo zdrowie! Najlepiej na surowo. A po ugotowaniu to a kysz!, a kysz! dla diabetyków. Wysoki indeks glikemiczny. Z tego co się orientuję, rzecz jasna.

Dziś rano upewniłam się, że Marchewka to: beta - karoten na cerę, antycośtam co chroni organizm od wewnątrz przed szkodliwymi promieniami słonecznymi, witamina A genialna na oczy (zwłaszcza dobre widzenie wieczorami i w nocy), i tak dalej ... no i bardzo bardzo mało kalori w surowej postaci. No i to przyjemne chrup chrup chrup jest nie bez znaczenia dla uroku Marchewki.

Z okazji Marchewkowego Święta u nas dziś obiadowo flaczki wegetariańskie z Marchewką, ale i selerem, w rolach głównych. W takiej postaci ni to surowej, ni to ugotowanej, bo tylko kilka minut na parze. Ale o tym po obiedzie już ...




W Dniu Marchewki apeluję: kochajmy i jedzmy marchewkę!

Edyta z Kubkiem Kawy

czwartek, 4 kwietnia 2013

Sztambuch dla Zosi

Na życzenie Panny Ady taki oto czary - mary zeszyt wyszedł. Pamiętnik, zapiśnik, notatnik, tajemnicznik, sekretnik ... strony do zapisania ...




Sztambuch to efekt sklejenia kilku zeszytów, tak by mogły powstać liczne, sztywne kieszonki, w których skrywają się kartoniki na maleńkie tajemnice. A wielkie sekrety można ukryć w kilkunastu kopertach, w niektórych z nich także kolorowe kartoniki, a następnie zakleić, zapieczętować ... i zajrzeć za kilka lat. Jako, że zeszyt ma służyć nastolatce, wielbicielce koni, znalazło się tu nieco galopujących koników i koniki na biegunach. Zaś sympatia Zosi do fioletu sprawiła, że w pamiętniku jest wiele różnych jego odcieni. Na specjalne życzenie Zleceniodawczyni - Panny Ady, by pobudzić młodszą młodzież do pisania i czytania, umieściłam sporo różnych zadań twórczych. Nie żeby zaraz wypracowanie o "Janku Muzykancie", "Kamizelce"... Pytania i polecenia bliskie sercu każdej pełnej marzeń i piegowatych myśli, bujania w obłokach dziewczynki... Nieco patyny też mu przydałam, dla dodania duszy, nastroju. Całość związana sznureczkiem, tak by sztambuch mógł "puchnąć" w miarę jego zapełniania, dokładania tajemnic, wklejania karteluszków, strzępków i okruchów codzienności ...


   





















To zeszyt z numerem 33. Dwie trójki ... Bardzo szczęśliwy więc...

Mam co do niego mieszana uczucia. Nieco mi się podoba, a nieco ... taki niedoskonały jest ... przaśny ... Choć sama chciałabym taki mieć. I w latach szczenięcych i teraz. Muszę i sobie kiedyś taki przygotować. Szaro - bury. Nieco biały. Może ... Odpowiedni do moich lat, rzecz jasna :-) Tylko których?? :-)

Padam do nóżek
Edyta z Kubkiem Kawy i pędzelkiem w tej kawie, znowu mi się to przytrafiło podczas malowania...