"... kierujemy się na ogół tą maksymką, moc radości wzmacniać smutku odrobinką..." Jeremi Przybora

niedziela, 5 października 2014

Uśmiechacze wszystkich krajów łączmy się!


Kalendarz w kuchni głosi, a nawet radośnie krzyczy, że dziś 

Światowy Dzień Uśmiechu! 

i z tej okazji 
przesyłam Wam 
wielce serdeczny
ogromnie ciepły
bardzo pozytywnie naładowany


Niech się święci Dzień Uśmiechu!

Postanowiłam sobie, że choćby nie wiem co się działo
w ten dzień
a może i tydzień...
A niech będzie i tydzień!

Cały tydzień
 będę widziała tylko same pozytywy i już!
Nie ugnę się pod burością i szarością.
Złym wiadomościami z programów informacyjnych
smutom z książek
nostalgii za odlatującymi ptakami
melancholii jesiennego dżdżu
mówimy stanowcze NIE!
I innym takim również się nie damy!
(Co oczywiście nie zmienia faktu, że niżej podpisana ubóstwia jesień szalenie.)

Przyłączycie się do pozytywnego tygodnia?

A gdyby zabrakło pozytywnej motywacji
gdyby zabrakło podłoża do hahania i hihania
zapodałam sobie
i Wam
(na wszelki wypadek)
kilka radosnych melodyjek

KLIK
KLIK
KLIK

W zanadrzu mam także ze dwa dyżurne radosne filmy
oraz
obowiązkowo
 Coroczne Jesienne Oglądanie "Siedliska".
A że do oglądania filmów bywa niezbędny popcorn to KLIK :-)


Z uśmiechem przyjaznym
pozdrawiam przejesiennie

Edyta
z Kubkiem Kawy
(który uśmiechnięty od ucha do ucha:-))


środa, 1 października 2014

Sałatka na Światowy Dzień Wegetarianizmu

Zmęczenie materiału po wyprawie po zdrowie do Katowic nastąpiło niewielkie
choć i baterie życiowe zostały doładowane uhahanym po pachy czasem podróży
i
moc energii dającą wizytą
 u naszej Przewspaniałej Rodziny
i stąd
niniejszym
krótki
bezprzecinkowy
jednozdaniowy wpis
przepisem
z okazji
Światowego Dnia Wegetarianizmu
na bardzo szybką
pyszną
wielowitaminową
wiele dobra dającą

sałatkę z kalafiora i fasoli



Ingrediencje sałatki są następujące:

1 naprawdę mały SUROWY kalafior rozdrobniony na różyczki, na małe kawałki
1 solidny, ale szczupły, ogórek pokrojony (bez pestek, ale najlepiej ze skórką) w średniawą kosteczkę
1 puszka czerwonej fasoli - odsączona i przelana zimną wodą
ok. 1/3 do 1/2 kubeczek posiekanego kopru (oczywiście może być mrożony)
ok. 2 - 3 łyżki majonez
1 - 2 ząbki czosnku, przeciśnięty przez praskę
sól, pieprz

Warzywa wrzucamy do miski, mieszamy z majonezem, przyprawiamy i WUŁALA!
Pysznościowa pyszota!
Światowy Dzień Wegetarianizmu i ja polecamy bardzo:-)


Z jesiennym uściskiem
(a jesieni w podróży moc wielką nawchłaniałam, poprzez osmozę rzecz jasna:-))
Edyta z Kubkiem Kawy


piątek, 26 września 2014

Hej! Ha! Raz na ludowo!

Albumik tekturkowy na zdjęcia. 
O zacięciu ludowym, dla upamiętnienia kariery nastolatki, 
o wdzięcznym imieniu Pola, 
w zespole tańca ludowego. 
Pomieści zdjęć, mniej więcej, 43. 
Postarzony nieco, takoż wyszudrany.
I wydekupużowany matowo (bez lakieru).

Środek mi się podoba.
Naprawdę.
Nie żebym zaraz wpadła w samozachwyt!
Bez obaw! 
Z okładką jest coś nie tak.
Zdecydowanie nie tak. 
Ale co? 
Muszę przemyśleć. 







post scriptum numero uno:

BAAAARDZO DZIĘKUJĘ 
za moc życzeń urodzinowych:-) 
Postaram się sprostać i pożyć jeszcze co najmniej z 7 x 10 lat:-) 


post scriptum numero due:

Organizatorzy, 
Sponsor Strategiczny 
niegdysiejszej
Loteryjki Promującej Jesień
oraz 
Komisja Kontroli Gier i Zakładów Losowych
nadzorująca losowanie
bardzo dziękują 
za uznanie dla 
organizacji losowania wygranej.
Bardzo dziękują!


post scriptum numero tre:

Organizatorzy 
Loteryjki Promującej Jesień
uprzejmie informują PT zainteresowanych, iż niebawem 
na łamach Strzępków i Okruchów
kolejna loteryjka okołojesienna,
pod tytułem
Loteryjka Ze Środka Jesieni.


post scriptum numero quatro: 

Mirosław, jak co roku o tej porze, wybiera się w podróż!
Tu oto zwarty, gotowy i w przednim humorze przed swoją już
34 Peregrynacją Po Zdrowie Na Śląsk,
a dokładnie, jak zawsze, do katowickiej Kliniki Hematologii,
która tuż tuż za sekundę.


Informacja dla nie znających Mirosława: to ten brązowy, pieskowaty pośrodku. Bohater wszystkich chemioterapii, dziwnych badań, kroplówek, zastrzyków i innych takich! Nic nie jest mu straszne. Mocarz oddziałów hematologicznych. Zamieszkiwał w niejednej szafce szpitalnej. Zwiedził niejeden gabinet lekarski. Jest jak radziecka maszyna, gniosta nie łamiotsa!

W sesji zdjęciowej Mirosława wykorzystano: (od lewej) pół szarego ptaszka; kamyczek rodem z wybrzeża angielskiego; soczyste, radosne i seksowne muchomorki filcowe autorstwa Gosi Mini Filcusia (tam to się dzieje!!); ćwierć gwiazdki tekturkowej; kilka książek w tle. 


post scriptum numero cinque:

" - Dotąd (...) byłem li tylko poetą, stwarzałem wdzięczne poematy i ballady, sonety i stanze...
- Poetą? - zdziwił się Śmigło - myślałem, że pracujesz jako cukiernik.
- Eugeniuszu! - rzekł z cichym wyrzutem Kompot - czyż nie pojmujesz, że można tworzyć liryczne pączki, ptysie - ballady, eklerki - poematy, ptifurki - fraszki, rurki z kremem jak sonaty, trzynastozgłoskowe keksy i śmietankowe babeczki o poetycznej naturze miłosnych stanzów? - To mówiąc uniósł w swej ogromnej dłoni małe, śliczne lukrowane ciasteczko, które jakby zmieniło się czarodziejsko w istne dzieło sztuki pod delikatnym, pełnym czułości dotknięciem palców Fryderyka Kompota."  
                                                               Leopold Tyrmand "Zły"

Liryczne pączki, eklerki - poematy, śmietankowe babeczki o poetycznej naturze miłosnych stanzów... Zawsze uważałam, że w słodkościach są nie tylko cukier i kalorie... Poezja, poezja, poezja! Oto co zawiera w sobie pączek, rurka z kremem, ptifurka... i Milka jogurtowo - truskawowa:-) 


Ze słodkim pozdrowieniem
Edyta z Kubkiem Kawy
post scriptum poza numeracją: uprzejmie przepraszam za ewentualne, a raczej pewne, błędy w pisowni - numeracji post scriptowej:-) Się nie znam:-(