"... kierujemy się na ogół tą maksymką, moc radości wzmacniać smutku odrobinką..." Jeremi Przybora

piątek, 21 lutego 2014

Na początek zaproszenia a potem...

Jeszcze w ubiegłym roku - łoj, jak ten czas leci! - takie oto zaproszenia na chrzciny małego Mikołajka wychałturzyłam. 



Jako, że posiadałam jedynie jedną sztukę uroczego tekturowego konika, z którego zrobiłam inny użytek (o czym poniżej), więc potraktowałam go jak szablon i powycinałam koniki z papieru, całe w błękitach.

Dla owego Mikołajka wydziałałam także z tekturki - beermatu napis imienny, potraktowałam każdą literkę decoupagowo i taki oto efekt końcowy uzyskałam.




Do kompletu - aniołek na dobrą drogę przez świat.



Obszudrana doszczętnie (szudranie moja miłość!!) kartka gratulacyjno - życzeniowa dla Rodziców młodzieńca, ze zdobycznym wózeczkiem.



I jeszcze dla tegoż samego Mikołaja - albumik 25 na 25cm, na zdjęcia albo inne różne różności. I tu właśnie oryginalny tekturowy konik we własnej końskiej osobie.



Jak to ja, nie mogłam się oprzeć, i całość lekko postarzyłam, ale bez szudrania tym razem!

Przepraszam za jakość zdjęć, gdy je robiłam było tak strasznie deszczowo i pochmurnie (zupełnie jak w tej chwili) i nawet rozjaśnienie zdjęć nie daje zbyt wiele światła. Co prawda każda karta jest sztucznie nadgryziona zębem czasu, ale i tak nie była w oryginale tak ciemna, jak to opowiadają poniższe zdjęcia. 







To tyle mikołajowych opowieści.

A na koniec zapraszam do zabawy w "podaj dalej"! Kto chętny, zapraszam!
Sto tysięcy lat temu, czyli w ubiegłym roku... tak pod koniec roku... Wiem, wiem... Ale ze mnie nędzna norka. Oj, ogrrrrromnie nędzna! Prócz owego "podaj dalej" mam jeszcze inne zaległości... Wstyd... 

A więc... sto tysięcy lat temu, czyli pod koniec ubiegłego roku, dostałam - w ramach "podaj dalej" - piękny zestaw ocieplaczowo - świąteczno - kubkowy od Mru Mru, która zamieszkuje wraz ze swoim blogiem W Pokoju Na Poddaszu. Szaliko - zawijacz porwała od razu moja Mama, ech... 


Zwracam uwagę zwłaszcza na rzecz bliską memu sercu, a więc kubek na kawę przy bransoletce! No i jeszcze porcelankowe filiżanki - kolczyki na herbatę. Zapewniam Was, że w każdej filiżance leży apetyczny, maleniuni plasterek cytryny! A to ci zestaw!! Pyszota!



Takoż pod koniec ubiegłego roku otrzymałam też kolejne, tym razem łuckowe "podaj dalej", wyszperane i wydziałane spośród jej blogowych Gatek i Szmatek. Poduszeczka na igły właśnie w użytkowaniu, za chwilkę pokażę do czego. Arbuzowe papierki już poszły w świat na kartkach. A kolczyki w zieleni miały premierę w Wigilię, fioletowe jeszcze czekają na swój pierwszy występ. 




Kto chętny na moje "podaj dalej", zapraszam ciepło:-)
Pierwsze cztery osoby, które wyraźnie wyrażą taką chęć w komentarzu pod postem, obsypię garścią przydasi takich i owakich oraz czymś wychałturkowanym z wielkim zacięciem i dużym wkładem serca:-) 

Dla porządku przypomnę tylko, iż udział w "podaj dalej" zobowiązuje do ogłoszenia u siebie (po otrzymaniu swojej niespodzianki) własnego "podaj dalej" i obprezentowaniu dwóch osób. Z wysyłki "podaj dalej" należy się wywiązać w ciągu roku. 

A do czego służy mi poduszeczka na igły od Łucki? Trzymam w niej igły, gdy nie robię takich oto rzeczy... Na przykład takich oto rzeczy... czyli.... 

TRA TA!!!!!!!!

Pierwsza Kartka Wielkanocna A.D. 2014




I coś pozawielkanocnego, na Dzień Mamy może...


Ależ Was zanudziłam chyba... Zaobrazkowałam... Przepraszam:-)

Pozdrawiam serdecznie z pięknie deszczowego Goleniowa:-)
Edyta z Kubkiem Kawy 

23 komentarze:

  1. Uwielbiam koniki na biegunach, piękne i jeszcze niebieskie ! Album piękny, wymianka super no i sezon wielkanocny otwarty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Bo koniki na biegunach są taaakie słodkie. Gdybym była małym chłopcem zażyczyłabym sobie cały pokój w takich konikach:-)

      Usuń
  2. Oj Kochana Twoje prace są piękne;) Aniołek Cudowny:)

    Kartka Wielkanocna też śliczna.

    To może ja stanę w kolejce do podaj dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie... w imieniu aniołka;-)
      A więc zapisuję: pierwsza osoba w "podaj dalej" - Dekupagekinii:-) Postaram się dość szybko wywiązać, nie czekając aż minie niemal rok:-)

      Usuń
  3. Uwielbiam Twoje SZUDRANIE i PISANIE i ogólnie jesteś ŚWIETNA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam. Nie jestem świetna! Wiem co mówię, bo mi z kolei mówi o tym poczucie winy, że nie odzywam się u Ciebie, Basiu:-) :-)
      Pozdrawiam Cię baaaaaaaaaardzo ciepło:-)

      Usuń
  4. ja tylko chcę powiedzieć ,że zdolna bestia z Ciebie , bo ten konik świetnie Ci wyszedł i pomysł niezły z szablonem miałaś .Poza tym wielkanocne kartki są nieziemsko oryginalne , gratuluję pomysłu i wykonania. Do zabawy tym razem nie staję , bo niedawno u siebie taką prowadziłam a teraz już tyle czasu mieć nie będę , żeby cosik przygotować ale Wy bawcie się dobrze , bo to świetna wymiana jest .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żem bestia, chwilami:-), to się zgodzę. Nieco gorzej ze zdolnościami: nie umiem robić na drutach, nie umiem piec puddingów, nie umiem śpiewać, nie umiem... A koniki na biegunach tak przyjemne są, że one same wychodzą spod nożyczek, specjalnych zdolności mieć nie trzeba:-)
      Pozdrawiam bardzo ciepło:-)))))))

      Usuń
  5. Przyjemnie się czyta Twój post, super kartka, prezenty a wielkanocna kartka i z sercem- rewelacja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ dużo przemiłych słów. Tyle słodkości w jednym zdaniu:-)
      Padam do nóżek!

      Usuń
  6. chyba tylko jedna osoba się ustawiła w kolejce...
    cóż... wiem, że ja już TYYYYLEEEE od Ciebie dostałam ale...
    czy to moja wina, że takie cuda tworzysz, że ciągle mi mało??

    Nie - jednak to przemyślałam... NIE ustawiam się w kolejce ;-)))
    Za to pozachwycam się Twoim aniofkiem - przystojniak ;-))) i albumikiem (przypominając o obiecanych warsztatach)
    a o kartkach nic nie powiem bo... bo cóż tu duzo mówić/pisać - zazdrość mi nie pozwala ;-))))
    Buziaki zasyłam i uścisków całe mnóstwo ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl jeszcze raz:-) Może jednak "nie" to nie jest ostateczna odpowiedź:-)))))))))

      Usuń
    2. no dobra... przemyślałam... i skoro dwie kolejne osoby wciąż nie chcą na siebie tej misji wziąć to... niech będzie ;-))))
      to ja jednak cem ;-)))
      znaczy się...
      poproszę - jeśli można ;-)))

      Usuń
    3. Ależ nie traktuj tego w kategorii misji... Oj, oj. Przecież nic na siłę:-) :-) :-)

      Usuń
    4. ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      ciii... bo się wyda jak bardzo... chcę ;-)))

      Usuń
  7. Ale Mikołaj to szczęściarz, tyle prezentów i te koniki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj to chyba najszczęśliwszy gdy przy boku swojej Mamy, najedzony, wyszorowany i gdy mu ciepło i przytulnie:-))))

      Usuń
  8. Wcale nie nudzisz Edytko :)
    Śliczne prace, kobietko tyle tu tego, kiedy Ty śpisz ? ;)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko cudne, ale najbardziej zazdroszczę Ci tyluuuu książek ;). Chętnie wezmę udział w "podaj dalej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo się cieszę, że masz ochotę na moje "podaj dalej". Będę mogła się odwdzięczyć za pyszną paczkę w mojej ubiegłorocznej Wymiance pod Patronatem Św. Mikołaja:-)
      Pozdrawiam wiosennie:-)

      Usuń
  10. Edyta, piekne sa!!!!! ja mam tylko nadzieje, ze Ty sie nie obrazilas, za to co Ci wyslalam.....nic sie nie odzywasz :(( moje intencje byly jak najbardziej szczere i pozytywne, absolutnie nie chcialam Cie urazic.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Molto grazie, czy jak to się mówi w Twoim obecnym języku:-), za tyle ciepłych słów uznania na raz pod kilkoma postami.
      Ja się zasadniczo nie obrażam, ja raczej... wymownie i długo milczę, a trudno to robić via internet:-) Ależ oczywiście, że się nie obraziłam, tylko, że znowu mi się internet zbiesił. I to łącznie z telefonem. Stąd brak słów na Twój mail, a nie brak słów jako obrażanie się:-) Nie obraziłam się, ani nie przyszło mi to na myśl:-)
      Pozdrawiam ciepło:-)

      Usuń