W średnim wieku, zadbany i obyty, bardzo dobrze wychowany. Po wysokich szkołach. Znajomość języków obcych: ggrrrrrrrrrr-yniecki, miau-lski, a także podstawy ludzkiego w wersji dla polskojęzycznych. Oczytany: spanie nie wielu książkach, m.in., biograficznych, historycznych, obyczajowych, także na czasopismach, m.in., z zakresu kulinariów, dekoracji wnętrz. Szkolenia: Bieganie Na Czas Po Mieszkaniu Z Dużym Spinaczem W Pyszczku; Mieszczenie Się W Dużo Za Małym Pudełku Do Którego W Zasadzie Wchodzi Tylko Pół Kota; Intensywne Leżenie Na Akurat Bardzo Potrzebnych Kartkach; Ćwiczenia Kocie Dla Kosmonautów Z Certyfikatem Cioci Magdy; Obserwacja Przez Trzy Godziny Małego Robaczka I To Na Wdechu Bez Drgnięcia Wąsikiem.

Doświadczenie: wieloletnia praktyka przy pracach pisanych różnych oraz przeróżnych; wieloletnia praktyka przy wszelkich pracach biurowo - dekoracyjno - wełnianych, pięcioletnia praktyka w myciu pyszczka kociej siostrze. Specjalizacje: szudranie woreczków plastikowych, kradzież spinaczy i drucików, kradzież wstążek, umiejętność znajdowania się tam gdzie się nie powinno akurat znajdować.

Posiadane dyplomy: I miejsce w konkursie na Najpiękniejsze Grrrrrrrrrrrrr Gminy Goleniów, I miejsce w konkursie Najbardziej Upierdliwy Kot Roku, wyróżnienie w konkursie na Najbardziej Wymowne Spojrzenie "Ale o co chodzi? Mnie tu wcale nie było"; I miejsce w konkursie na Najładniej Zwinięty Do Spania Kłębek Z Kota. Poszukuje pracy asystenta d/s prac pisemnych. Najchętniej na 1/8 etatu wliczając ustawową przerwę na drzemkę. Oczekiwane apanaże: saszetka łososiowa, paczka spinaczy biurowych.

Zgłoszenia proszę kierować: Tygryssa Tygrysowicz de domo Sierściuch, poste restante Goleniów.------------------------------------ Ps. Tylko nie mówcie nic Edycie... Na mysią norkę! Ależ ona ma popsuty ten blog, zero estetyki wpisów!! Znikam, nadchodzi!!! Wasza Tygryssa :-)
Fajnie napisane. Koty to zdolniachy ;)
OdpowiedzUsuńHaha uwielbiam takie genialne pomysły. Fajnie napisane i pełne humoru. Dziękuję za miłe słowa u mnie na blogu i dobrze że widzisz to czego inni nie dostrzegają lub "boją się lub wstydzą" pisać :)
OdpowiedzUsuńPrzekażę Twoją opinię Tygrysce:-) Twoje kartki naprawdę piękne. A to co bezczelnie dojrzałam to tylko konstruktywna ... no nazwijmy to chęć pomocy, nie krytyka:-), bo jest co chwalić:-)
UsuńW poprzednim wcieleniu musiałaś być Kotem... Pozdro z P. Alabama
OdpowiedzUsuńDopiero zamierzam być, w następnym ...
UsuńPięknie :)
OdpowiedzUsuńTygrysko - chętnie bym cię zatrudniła, ale mam dwóch na pełnym etacie. Jak na razie trzymaj się dotychczasowej pracodawczyni. Pozdrawiam cię razem z Bambusiem i Guciem i powiem Ci na uszko, że chyba się im spodobałaś.
OdpowiedzUsuńNiestety... etat zajęty... i to w pełnym wymiarze godzin... znaczy 18 przeznaczone na drzemkę 6 a doprowadzenie panci do obłędu ;-))) w tych 6ciu 2 przypadają oczywiście na czas późno-nocny i piękno-senny ;-)))
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam Twój wpis pod Dniem Mamy... Taaak... Veus też tak ma... asystuje przy wszelkich pracach a do tego wykorzystuje swoją ludzką wybrankę (czyt mnie) do granic wszelkiej możliwości... Pogłaszcz, podsadź, pokaż, daj, drap, patrz na mnie, pobiegaj za mną, nie ruszaj, teraz ja na kolanka...kuwetę posprzątaj - NATYCHMIAST ;-)))
Cóż rzecz... taki los... nas biednych ludzkich, kocich podnóżków ;-)))
A za dorzucenie mnie do maszyny losującej... BAAAARDZOOOO dziękuję... maszyny te mnie i tak nie lubią ale... przynajmniej będę mogła rzecz... "próbowałam" ;-)))
Miłego dzionka
Świetne:) uwielbiam tego rodzaju wpisy:)
OdpowiedzUsuń